czy jeść mięso

Czy jeść mięso, czy nie jeść? – oto jest pytanie

Mięso jest jednym z podstawowych składników odżywiania przeciętnego człowieka. Spożywamy je w różnej formie i na różne sposoby obrobione termicznie. Razem z warzywami jest podstawą diety paleo, zalecanej dla osób z różnego rodzaju chorobami, czy chcących się odchudzić. Z drugiej strony są osoby, które uważają, że mięso bardzo źle wpływa na organizm człowieka, jest wręcz toksyczne i przyczynia się do powstawania chorób. Jak to jest? Czy jeść mięso, czy nie jeść?

Spis treści:

Mięso w moim odżywianiu

Należę do osób, które lubią jeść mięso i wędliny. Oczywiście dbam, by były najlepszej jakości i świeże. Dodatkowo przez ograniczenia jedzeniowe typu nietolerancja glutenu, czy białka mleka krowiego, nie mówiąc o problemach z tyraminą (choć może już nie mam) itd. mięsem łatam dziury po pokarmach, których staram się unikać. Niestety mam czasem wrażenie, że jestem uzależniona od mięsa, podobnie jak od cukru (stąd ostatnio moje wpisy o detoksie cukrowym 🙂 )

Dlaczego tak myślę? Otóż wiele lat temu na pewnym wyjeździe wakacyjnym, w przygotowywanych tam posiłkach było niewiele mięsa, w sumie prawie go nie było. Nie było też wędlin. Przez kilka dni z rzędu czułam się coraz słabsza, aż doszłam do momentu, że miałam wrażenie, że jak się oprę o ścianę, to się osunę po niej na ziemię. Tak było do około piątego dnia. Pewnego dnia rano obudziłam się i poczułam falę energii i siły, a mój umysł stał się bardzo jasny. Od tego dnia do końca tego wakacyjnego pobytu miałam dużo energii, byłam pełna optymizmu, potrzebowałam dużo mniej snu, mój umysł pracował bez wysiłku. Znajoma, która ze mną tam była, a niewiele wcześniej skończyła wielotygodniową dietę warzywno-owocową dr Ewy Dąbrowskiej, powiedziała, że teraz mój organizm po oczyszczeniu może wejść na drogę zdrowego odżywiania. Niestety po powrocie wróciłam do wcześniejszych nawyków żywieniowych, ale tamto doświadczenie detoksu mięsnego bardzo dobrze pamiętam.

W jednym z artykułów na blogu opisałam zasady japońskiej diety wodnej. Jedną z głównych zasad tej diety jest niepopijanie w trakcie posiłków. Wiedziałam o tym od dawna, że popijając, rozcieńczamy soki żołądkowe, które przez to mają problem ze strawieniem jedzenia zwłaszcza białka. Jak to mówią: przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Postanowiłam jednak zastosować się do tej zasady, zwłaszcza po zjedzeniu mięsa. Efekt jest taki, że nie mam problemów z wypróżnianiem, brzuch jest mniejszy, nie mam problemów trawiennych i dodatkowo trochę schudłam.

Dlaczego nie warto jeść mięsa

Ostatnio trafiłam na pewien tekst na Facebook’u. Jest on prawdopodobnie autorstwa Magdaleny Sufi Fruitarian (nazwa profilu na FB). Tekst poświęcony jest mitowi białka, oczywiście białka zwierzęcego. I tak czytałam, i czytałam, i rozkminiałam co czytam 🙂 … i w sumie miało to sens.

Jakie argumenty podała autorka tekstu?

  1. Nasz organizm nie potrzebuje białka, tylko aminokwasów, bo z nich właśnie powstaje białko w naszym organizmie. Białko, którego dostarczamy, najpierw musi być rozłożone do aminokwasów, aby mogło być spożytkowane. Wymaga to dużo energii i czasu.
  2. Aminokwasy są potrzebne nie tylko do budowy białka, ale także z nich tworzą się enzymy, hormony, neuroprzekaźniki. Źródłem aminokwasów jest surowa dieta roślinna.
  3. Mięso jest stymulantem, który podrażnia tkanki. Wywołuje stany zapalne, ponieważ ma odczyn kwaśny i wytwarza ciepło, inicjując odpowiedź immunologiczną.
  4. W mięsie jest adrenalina i inne hormony, przez co na chwilę dostarcza energii, ale ten stan szybko mija i odczuwamy jeszcze większe zmęczenie. Nadmiar epinefryny (adrenaliny), wywołuje agresję, złość i zmęczenie nadnerczy.
  5. Hormony i sterydy spożywane z mięsem osłabiają gruczoły dokrewne organizmu, ponieważ muszą one zmniejszyć własną produkcję, aby utrzymać równowagę.
  6. Neuroprzekaźniki zawarte w mięsie osłabiają nadnercza, co jest powszechnym problemem zdrowotnym. Nadnercza odpowiadają za wiele funkcji życiowych
  7. Spożywanie mięsa powoduje nadmiar śluzu w organizmie, który przyczynia się do chronicznych, zastojowych zaparć układu limfatycznego. Jest to prawdopodobnie przyczyną pojawiania się chłoniaków.
  8. Mięso jest kwasotwórcze, co powoduje stany zapalne i rozpad tkanek.
  9. Nadmiar białka pochodzenia zwierzęcego jest powodem niewydolności nerek oraz zmniejsza zdolność wątroby do wytwarzania żółci.
  10. Ze względu na temperaturę ciała, mięso w jelitach gnije. Powoduje to nieprzyjemny zapach ciała. Rozkład białka powoduje gromadzenie się gnijących resztek w jelitach oraz tkankach wokół.
  11. Zakwaszenie organizmu spowodowane nadmiarem białka powoduje stan zapalny, który blokuje oddychanie komórkowe, ostatecznie powodując śmierć komórek albo zmianę na komórkę beztlenową (komórka rakowa).
  12. Gnijące resztki mięsa tworzą idealne środowisko do namnażania się pasożytów i zaburzają florę bakteryjną w jelitach. Jest to także powód występowania raka jelit i prawdopodobnie raka trzustki i wątroby.
  13. Jedzenie mięsa prowadzi do wysokiego ciśnienia krwi, spowodowanego zatrzymaniem sodu i koagulacją lipidów.
  14. Nadmiar spożywanego mięsa obniża poziom manganu, powodując skurcze, drgawki, problemy z neuroprzekaźnikami, chorobę Parkinsona, a także powodując zawroty głowy, zaburzenia równowagi i stany spastyczne.
  15. Mięso pobudza, podrażnia i rozpala narządy płciowe, zwłaszcza prostatę i prowadzi do zapalenia gruczołu krokowego.
  16. Jest pełne martwych krwinek (hemoglobiny), które są pełne żelaza. Żelazo jest minerałem, które spożywane w dużych ilościach może stać się toksyczne, zwłaszcza żelazo pochodzenia nieroślinnego. Toksyczność żelaza obniża poziom chromu, obniża poziom cynku, uszkadza wątrobę, trzustkę i tkankę nerkową, obniża wchłanianie i wykorzystanie wapnia, zwiększa poziom sodu, powodując obrzęki oraz zwiększa poziom azotu i fosforu, powodując kwasicę.
  17. Białko jest związkiem azotowym, bogatym w fosfor i w dużych ilościach wyczerpuje wapń i elektrolity z organizmu.
  18. Dziś nasze mięso jest pełne antybiotyków, wysokiego poziomu adrenaliny, hormonów wzrostu, pestycydów, herbicydów, odpadów nuklearnych i innych toksycznych chemikaliów pochodzących z zanieczyszczeń powietrza i gleby, które gromadzą się w ludzkim ciele.
  19. Diety odchudzające zawierające duże ilości białka powodują to, że spalając białka jako paliwo, rozpada się tłuszcz. Jednak powoduje również rozpad tkanek, niszcząc nerki, wątrobę i tkankę trzustkową
  20. Jedzenie mięsa jest jedną z głównych i najbardziej bezpośrednich przyczyn próchnicy zębów.
  21. Białko znajdujące się w martwym mięsie powoduje, że wątroba wytwarza duże ilości cholesterolu, który gromadzi się w organizmie, koncentrując się w układzie naczyniowym, wątrobie i nerkach. Prowadzi to do powstania kamieni w wątrobie i woreczku żółciowym.
  22. Przez to, że mięso bardzo długo się trawi, to hamuje gojenie i regenerację tkanek oraz jest przyczyna wielu chorób.

Lista jak widać jest długa i zawiera wszystkie niemal zaburzenia i choroby jako skutek jedzenia białka zwierzęcego w nadmiarze. Autorka promuje dietę surową i w niej upatruje idealne rozwiązanie jeśli chodzi o zdrowe odżywianie. Czy są zatem jakieś argumenty za tym, aby jeść mięso?

Dlaczego warto jeść mięso

Częściowo pisałam na ten temat opisując odżywianie po odstawieniu cukru

  1. Spożywanie białka daje poczucie sytości, przez co się nie objadamy.
  2. Gdy spożywamy je na początku posiłku, jest ono rozkładane na aminokwasy, które pomagają organizmowi regulować poziom cukru.
  3. Tylko w mięsie znajduje się witamina B12. Jest ona potrzebna między innymi do wytwarzania kwasów nukleinowych (DNA), syntezy mieliny (osłonka włókien nerwowych), produkcji ciałek krwi, czy syntezy energii, a także zapewnia równowagę psychiczną, wspiera pracę mięśni, mózgu oraz wątroby. Osoby niejedzące mięsa muszą ją suplementować.
  4. Jest źródłem dobrze przyswajanego żelaza, którego niedobory powodują poważne problemy zdrowotne.
  5. Mięso jest także źródłem witaminy B3, B6, cynku, selenu, kwasów omega-3 i mnóstwa innych witamin i minerałów. Występują one także w roślinach, jednak z mięsa są lepiej przyswajalne.

Jak widać, ta lista jest dużo krótsza, ale czy przytoczone argumenty mają mniejsze znaczenie? Myślę, że nie.

Moja odpowiedź na pytanie: czy jeść mięso, czy nie jeść?

Żyjemy w świecie dualnym. Jest noc i dzień, dobro i zło, zdrowie i choroba. Wszystko ma plusy i minusy. Dlatego warto patrzeć szeroko. Ja sama jestem przeciwniczką skrajności i zachłystywania się rewolucyjnymi teoriami. Jak mówił św. Augustyn „wszystko jest dobre o tyle, o ile…”

Myślę, że oba punkty widzenia trzeba mieć przed oczami i próbować znaleźć balans bez popadania w skrajności. Dlatego biorąc wszystkie argumenty pod uwagę, dla mnie najważniejsze w temacie mięsa jest to, aby:

  1. było dobre jakościowo i świeże, a wędliny wysokiej jakości, przygotowywane w naturalny sposób,
  2. dania mięsne przygotowane były przez siebie, bez korzystania z półproduktów,
  3. po przyrządzeniu nieprzechowywane długo, ale spożywane świeżo po przygotowaniu,
  4. by nie był to podstawowy produkt na naszym stole, ale by zawsze towarzyszyła mu duża ilość warzyw,
  5. nie popijać w trakcie jedzenia, a najwcześniej godzinę po posiłku,
  6. od białka rozpoczynać zjadanie posiłku,
  7. najlepiej nie łączyć go z węglowodanami,
  8. optymalna ilość białka to 20 dkg 3-4 razy w tygodniu.

Jeżeli interesuje Cię tematyka zdrowego odżywiania, zapraszam do czytania innych artykułów na ten temat znajdujących się na moim blogu. Znajdziesz je tutaj.

(Visited 16 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.